
Wczoraj prezydent Wołodymyr Zełenski zaprezentował w Radzie Najwyższej Ukrainy długooczekiwany i zapowiadany tzw. "Plan zwycięstwa". Jego głównym celem jest wzmocnienie pozycji tego kraju na tyle, by zakończyć wojnę z Rosją. Jak wyglądają jego założenia i czy są możliwe do spełnienia? O tym w dzisiejszym wpisie.
Na ten moment od dawna czekało wielu - ukraińscy politycy, obywatele tego kraju, zagraniczni partnerzy, Unia Europejska oraz USA. Wczoraj Wołodymyr Zełenski wystąpił w ukraińskim parlamencie z propozycją planu pokojowego. Składa się on z pięciu kluczowych punktów:
1. Zaproszenie Ukrainy do członkostwa w NATO.
2. Wzmocnienie ukraińskiej obrony przed siłami rosyjskimi, w tym uzyskanie zgody sojuszników na użycie broni dalekiego zasięgu na terytorium Rosji oraz kontynuowanie ukraińskich operacji wojskowych na terytorium Rosji, aby uniknąć tworzenia „stref buforowych” na Ukrainie.
3. Powstrzymanie Rosji za pomocą niejądrowego pakietu strategicznego odstraszania rozmieszczonego na terytorium Ukrainy.
4. Wspólna ochrona krytycznych zasobów naturalnych Ukrainy przez USA i UE oraz wspólne wykorzystanie ich potencjału gospodarczego.
5. W okresie powojennym zastąpienie niektórych oddziałów amerykańskich stacjonujących w Europie oddziałami ukraińskimi.
Plan zawiera dodatkowo trzy niejawne załączniki, które nie zostały podane do publicznej wiadomości - przekazano je najbliższym partnerom Kijowa. Pierwsze cztery punkty przeznaczone są na czas wojny, ostatni na czas pokoju. Na wystąpienie Zełenskiego natychmiast zareagowała Federacja Rosyjska. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że prezydent Ukrainy "musi wytrzeźwieć".
Do ukraińskiego planu pokojowego odniósł się również szef NATO Mark Rutte "To oczywiście silny sygnał od Zełenskiego i jego zespołu, że opracowali ten plan. To nie znaczy, że mogę tutaj powiedzieć, że popieram cały plan. Byłoby to trochę trudne, ponieważ jest wiele kwestii, które musimy lepiej zrozumieć".
Temat ten wrócił również na dzisiejszym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli. Osobiście pojawił się na nim także Wołodymyr Zełenski, który zaprezentował opublikowany dzień wcześniej plan pokojowy. Jak oświadczył prezydent Ukrainy "Ten plan nie zależy od woli Rosji, ale wyłącznie od woli naszych partnerów. To daje temu planowi szansę na stanie się rzeczywistością". Europejscy przywódcy podkreślają, że część z postulatów nie jest aktualnie możliwa do spełnienia. Najbardziej newralgicznym jego punktem jest możliwość zaproszenia Ukrainy do NATO - na to zgody wśród państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego obecnie nie ma i zapewne jeszcze przez długi czas nie będzie. Europejskie media zauważają, że tzw. "Plan zwycięstwa" w dużej mierze został skierowany pod ukraińską opinię publiczną, która jest już zmęczona wojną i oczekuje zmiany - nie tylko na froncie. Nie zmienia to jednak faktu, że dyskusja o formule pokojowej ciągle trwa - a jest novum, które jeszcze rok temu nie było poważnie brane pod uwagę przez żadną ze stron konfliktu.
Aktualności ze świata
Wymiana ognia trwa już drugi dzień a do konfliktu wciągane są kolejne kraje regionu.
WięcejBliski Wschód na skraju wojny. Co wydarzyło się w ciągu ostatnich godzin?
Więcej24 lutego 2022 roku Federacja Rosyjska dokonała pełnoeskalowej inwazji na Ukrainę, która trwa do dziś.
WięcejW Szwajcarii trwają rozmowy przedstawicieli USA i Ukrainy nad 28-punktowym planem pokojowym prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
WięcejAktualności z Polski
Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto spodziewałby się takiego scenariusza. Dziś powinniśmy się do niego powoli przyzwyczajać i być z niego dumni!
WięcejUroczystość odbyła się w gmachu Sejmu RP, gdzie prezydent-elekt złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, w obecności parlamentarzystów, członków rządu, korpusu dyplomatycznego oraz zaproszonych gości.
WięcejZmiany weszły w życie 7 lipca i mają nie być uciążliwe dla mieszkańców regionów przygranicznych.
WięcejJeszcze rok temu ten scenariusz wydawał się nieraealny. Dziś jest to coraz częściej pojawiające się pytanie w polskich mediach.
Więcej