
Bliski Wschód znalazł się w jednym z najbardziej niebezpiecznych momentów od dekad. W ciągu ostatnich godzin doszło do bezpośrednich uderzeń militarnych między Izraelem i Iranem, przy zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych. Wzajemny ostrzał, zamykanie przestrzeni powietrznych i mobilizacja sił zbrojnych sprawiają, że region balansuje na granicy otwartego konfliktu regionalnego.
Według informacji przekazywanych przez źródła wojskowe i media międzynarodowe, Izrael przy wsparciu amerykańskim przeprowadził serię precyzyjnych nalotów na cele w Iranie, w którym udział wzięło ok. 200 myśliwców. Uderzenia objęły infrastrukturę wojskową, systemy obrony przeciwlotniczej oraz obiekty powiązane z programem rakietowym. Eksplozje odnotowano między innymi w rejonie Teheran, gdzie władze wprowadziły podwyższony stan gotowości. Strona izraelska określiła działania jako „operację prewencyjną”, argumentując, że miała ona na celu neutralizację bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. W krótkim czasie po pierwszych nalotach Iran przystąpił do kontrataku. Z terytorium Iranu wystrzelono rakiety balistyczne i drony bojowe w kierunku Izraela oraz amerykańskich instalacji wojskowych w regionie. W kilku państwach Zatoki Perskiej ogłoszono alarmy lotnicze, a część obiektów wojskowych USA została postawiona w stan najwyższej gotowości. Niektóre źródła mówią o przechwyceniu części pocisków przez systemy obrony przeciwrakietowej, jednak skala ataku pokazuje, że Teheran zdecydował się na bezpośrednią odpowiedź.
W reakcji na eskalację wiele państw regionu zamknęło swoją przestrzeń powietrzną. Linie lotnicze zaczęły masowo odwoływać loty do Izraela, Iranu i sąsiednich krajów. Samoloty były przekierowywane, a pasażerowie utknęli na lotniskach w Europie i Azji. Równocześnie rynki finansowe zareagowały gwałtownie. Ceny ropy naftowej zaczęły rosnąć w obawie przed zakłóceniami w dostawach z regionu, który odpowiada za znaczną część światowego eksportu surowców energetycznych. Inwestorzy przenieśli kapitał do tzw. bezpiecznych aktywów, co jest klasyczną reakcją na ryzyko geopolityczne.
Premier Izraela, Benjamin Netanyahu, podkreślił, że operacja miała na celu „usunięcie egzystencjalnego zagrożenia” i zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom kraju. W jego wystąpieniu pojawił się sygnał, że Izrael jest gotów kontynuować działania, jeśli uzna to za konieczne. Z kolei sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, wezwał wszystkie strony do natychmiastowego wstrzymania działań i powrotu do rozmów dyplomatycznych. Ostrzegł, że dalsza eskalacja może mieć „nieobliczalne konsekwencje dla pokoju międzynarodowego”. Państwa europejskie oraz część krajów regionu apelują o powściągliwość, jednak jednocześnie wzmacniają ochronę własnych placówek dyplomatycznych i wojskowych.
Dotychczasowe napięcia między Izraelem a Iranem często przybierały formę działań pośrednich cyberataków, operacji wywiadowczych czy starć z udziałem sojuszniczych ugrupowań w Syrii i Libanie. Obecna sytuacja jest inna: mamy do czynienia z bezpośrednią wymianą ognia między państwami. Każde kolejne uderzenie zwiększa prawdopodobieństwo błędnej kalkulacji sytuacji, w której jedna ze stron przekroczy nieformalną „czerwoną linię”.
Analitycy podkreślają, że najbliższe godziny będą kluczowe. Jeśli strony ograniczą działania do kontrolowanych uderzeń i symbolicznej demonstracji siły, możliwa jest stopniowa deeskalacja. Jeżeli jednak nastąpi kolejna fala ataków szczególnie na cele strategiczne lub z dużą liczbą ofiar, konflikt może przerodzić się w szeroko zakrojoną wojnę regionalną. Bliski Wschód od lat pozostaje jednym z najbardziej zapalnych regionów świata. Świat obserwuje rozwój sytuacji z rosnącym niepokojem – świadomy, że konsekwencje tej eskalacji mogą wykraczać daleko poza granice regionu.
Aktualności ze świata
24 lutego 2022 roku Federacja Rosyjska dokonała pełnoeskalowej inwazji na Ukrainę, która trwa do dziś.
WięcejW Szwajcarii trwają rozmowy przedstawicieli USA i Ukrainy nad 28-punktowym planem pokojowym prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
WięcejW ostatnich dniach Izrael jest poddawany coraz większej krytyce międzynarodowej. Rośnie również liczba państw gotowych uznać Palestynę - także tych z Europy Zachodniej.
WięcejRok 2027 jest postrzegany jako punkt, w którym Rosja może uzyskać zdolność do konfrontacji z Europą, a Chiny mogą podjąć próbę ataku na Tajwan.
WięcejAktualności z Polski
Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto spodziewałby się takiego scenariusza. Dziś powinniśmy się do niego powoli przyzwyczajać i być z niego dumni!
WięcejUroczystość odbyła się w gmachu Sejmu RP, gdzie prezydent-elekt złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, w obecności parlamentarzystów, członków rządu, korpusu dyplomatycznego oraz zaproszonych gości.
WięcejZmiany weszły w życie 7 lipca i mają nie być uciążliwe dla mieszkańców regionów przygranicznych.
WięcejJeszcze rok temu ten scenariusz wydawał się nieraealny. Dziś jest to coraz częściej pojawiające się pytanie w polskich mediach.
Więcej